Start
Forum
Radio
Muzyka
 
Dla zespołów




Wywiad

HeavyMusic.pl :: Wywiad :: Sebastian 'Etker' Kopeć - Głód grania, czyli 3 w 1

Głód grania, czyli 3 w 1

data: 08.10.20 15:37, autor: Furya, Wywiad z: Sebastian 'Etker' Kopeć

Jaka postać łączy Infecto, Turbulence i Heavyweight? Wszystkie oscylują w klimatach, gdzie podstawą jest mocny i dobry riff. Metalowo-rockowo-heavy dźwięki tworzone są przez postać młodą, chociaż bardzo utalentowaną - o kim mowa? Oczywiście o gitarzyście! Zapraszam na rozmowę z Sebastianem ‘Etkerem’ Kopeć.

Furya: Rozpoczniemy od pytań ogólnych, tak na dobry początek. Skąd wzięła się gitara w twoim życiu? Czy ktoś zaszczepił w tobie gitarową pasję?
S: No.. wyszło zupełnie... przypadkowo. Pewnego dnia, a miałem wtedy lat już 15, zobaczyłem, jak tato przyniósł do domu moją pierwszą gitarę - jak się dowiedziałem, kupił ją za 20zł. Był to jednak grom z nieba - od razu zacząłem się interesować graniem, bywało że grałem nawet po 12 godzin dziennie. Już wcześniej interesowałem się muzyką, uwiódł mnie Led Zeppelin z Jimmy Page'm na gitarze - do dziś jest to mój gitarowy autorytet.



F: Co sprawia, że pojawia się twórcza wena?
S: Twórcza wena...? Hmm, myślę że głód grania hehe. Na pewno wiele grających osób zgodzi się z tym - jeśli nie grasz na instrumencie jakiś czas, a bardzo za nim tęsknisz, to przy upragnionym spotkaniu mogą się narodzić niesamowite pomysły, nawet spontanicznie. Oczywiście nie uważam, że to jedyna droga na zdobycie weny, można też np. napić się browara.

F: Aktualnie masz na koncie trzy zespoły, w których grasz - Infecto, Heavyweight oraz Turbulence. W każdym grasz zupełnie co innego, jeśli chodzi o gatunek wykonywanej muzyki. Skąd zatem taka rozbieżność?
S: W zasadzie to teraz doszedł jeszcze Boards Of Poland, ale o tym później. Z Infecto jestem związany od lat, gramy razem praktycznie odkąd mam gitarę. Jest to muzyka, która jest sumą naszych gustów muzycznych. Jesteśmy świetnymi przyjaciółmi. To właśnie Infecto zawdzięczam fakt, iż cały czas gram na gitarze. Pamiętne koncerty bardzo motywowały do dalszej pracy. Mam nadzieję, że naszą pracę uda nam się niedługo zarejestrować w studiu. Turbulence - całkiem niedawno, gdyż w lutym 2007 pojawił się pomysł zarejestrowania promo z muzyką black metal. Wyszedł z tego jednak 43 min. LP, które zarejestrowaliśmy w sierpniu 2007. Materiał napisałem wraz z Marcinem Maślanką. Jest wokół tego zespołu jakiś mój sentyment do muzyki którą grałem (a raczej próbowałem grać) na samym początku moich przygód z gitarą.
Z kolei przygoda z Heavyweight zaczęła się jakoś w grudniu 2007, gdy po koncercie z Infecto w pubie Highway, podszedł i zagadał do mnie bębniarz HW - Memon. Później zostałem zaproszony na próbę i o ... tak się teraz fajnie gra nam razem. HW zawdzięczam dużą ilość "poważnych" przedsięwzięć muzycznych - zagraliśmy od tamtego czasu sporą ilość koncertów, a niedługo ukaże się nowa płytka!

F: Czy dzięki takiej rozbieżności muzycznej łatwiej jest myśleć i działać kreatywnie?
S: Myślę, że kontakt z różnymi rodzajami muzyki zawsze jest dobry, chociażby nawet pod względem technicznym. Uważam też, że powinno się słuchać różnych stylów muzycznych - zwłaszcza jeśli chce się grać fajnie i ciekawie na instrumencie.






F: Skoro masz tyle zajęć - głównie oscylujących w kręgach muzycznych - czy znajdujesz jeszcze czas dla siebie, przyjaciół, bliskich?
S: No.. z tym czasem faktycznie jest krucho, ale daje rade - po prostu lubię mieć kontakt z muzyką. Na szczęście z przyjaciółmi i znajomymi widuję się codziennie, z niektórymi zresztą gram.

F: Jak można twoim zdaniem pogodzić tak różne stylistycznie zespoły?

S: No.. w zasadzie nie są one aż tak różne, jest to w końcu rock i metal. Odmiennością faktycznie mógłby być nowy projekt muzyki chillout, który założyłem z Marcinem. Taka odskocznia muzyczna od cięższego grania też inspiruje.
Zawsze ciekawiła mnie muza elektroniczna, a Marcin jest w tej dziedzinie naprawdę zajebisty i ma dużo do powiedzenia. Projekt nazwaliśmy Boards of Poland, zainteresowani na pewno będą wiedzieć dlaczego. Nieskromnie dodam, że niespodziewanie zostaliśmy finalistami łódzkiego konkursu dla DJ’ów i producentów muzycznych. Jest to dla nas duże osiągnięcie, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że dopiero zaczynamy z BoP.

F: Częściej jesteś zatem w domu, czy raczej gdzieś w trasie, na próbach?
S: Przed wakacjami wyjazdy z HW oraz próby Infecto stanowiły znaczną część tygodnia i mam nadzieję, że po wakacjach wrócimy do tego programu. Natomiast przez okres wakacyjny prawie w ogóle nie było prób, co pozwoliło na skupienie się w domowym zaciszu na projekcie BoP.

F: Mówiłeś wcześniej, że w grudniu 2007 zasiliłeś szeregi poznańskiego zespołu Heavyweight. Czy trudno było się zaklimatyzować i przejąć obowiązki byłego już gitarzysty - Ryha?
S: Na szczęście chłopaki z HW szybko mnie zaakceptowali i naprawdę się polubiliśmy. Co do Ryha to co ciekawe, do dzisiaj nie znam się z nim za bardzo - rozmawialiśmy ledwie kilka razy. Natomiast to co grał musiałem poznać dogłębnie - i udało się! Pozdro Ryh!

F: Jesteś tym najmłodszym z muzyków - zarówno stażem, jak i wiekiem. Czy to nie jest trochę tak, że często najmłodszy odwala czarną robotę?
S: No już mi na początku mówili, że te lata co z nimi nie grałem, to mam teraz odpracować nosząc sprzęt na koncertach... Ale powiedziałem im, że wtedy wstawię im fakturę za granie z nimi i jakoś już do tematu nie wrócili . Na serio to myślę, że tej różnicy wieku to jednak między nami nie czuć, wszyscy jesteśmy ziomami z HW i tak zostanie. A Naszym uniwersalnym językiem porozumiewania się jest po prostu muzyka.

F: Niedługo z Heavyweight udostępnicie kolejną płytę, czy to oznacza, że zawieszacie trasy koncertowe pod szyldem "wagi ciężkiej" na czas dopracowania płyty?
S: Płyta jest już dawno dopracowana i aktualnie się tłoczy. Powiem nawet, że teraz koncertowanie będzie jeszcze częstsze właśnie z powodu promocji płyty. Mam nadzieję, że uda nam się zorganizować w Poznaniu koncert promujący płytę, o trasach koncertowych na razie nie myśleliśmy, ale wszystko przed nami:)



F: Mówiłeś, że zaczynałeś od legendy rock'a - Led Zeppelin. W związku z tym, jakie inne zespoły znacząco wpłynęły na twoją muzyczną świadomość?
S: Led Zeppelin to był mój pierwszy świadomy kontakt z muzyką. Później tych zespołów było wiele m.in. pokochałem Pink Floyd, do dziś cenię TSA. Później zacząłem zgłębiać się w muzykę metalową i progresywną - Pestilence, Death i wiele innych. W zasadzie cały czas odkrywam nowe świetne zespoły - a to też kształtuje.

F: O czym marzy gitarzysta trzech (czterech?) projektów?
S: Od zawsze marzyła mi się trasa koncertowa!

F: Czy mógłbyś zdefiniować, czym dla Ciebie jest 'dobry gitarowy riff'?
S: Przede wszystkim każdy, który wywołuje ciarki na skórze jest 'dobry'. Dodam, że najczęściej to są te riffy, które zajebiście brzmią na przesterowanym piecu.

F: Na koniec, czego życzyłbyś sobie oraz użytkownikom HMpl?
S: Wszystkim życzę żebyśmy się często spotykali na koncertach (nie tylko HW, czy Infecto) gdyż zespół bez koncertów umiera... Dodatkowo sobie i czytelnikom-gitarzystom chciałbym życzyć cierpliwości i motywacji w ćwiczeniach na wiośle, bo wiem, że z tym nie zawsze jest dobrze. Dzięki i pozdrawiam wszystkich!

Furya




Zobacz kompendium zespołu


© 2006-2009 HeavyMusic.pl Team, All rights reserved, design by Nemesis ('06)