|

1. Your Treachery Will Die With You
2. Shepherd's Commandment
3. Hopeless Insurrection
4. Conceived Into Enslavement
5. Atrocious By Nature
6. Descend Into Depravity
7. At What Expense
8. Ethos Of Coercion
Skład:
John Gallagher - wokal, gitara
Sean Beasley - wokal, bas
Trey Williams - perkusja
Relapse Records, 2009
|
|
Rok 2009 trzeba przyznać jest bardzo dobrym czasem jeśli chodzi o death metal. Być może nawet jednym z najlepszych od lat. Zarówno zaskakujące debiuty, jak i powroty starych gwardii stoją na bardzo wysokim poziomie (może z pewnymi wyjątkami, ale cóż, jednym udaje się bardziej innym mniej).
Mnie jednak, jako fana najbardziej interesowały losy grupy Dying Fetus, o której słuch niestety zaginął jakiś czas temu, a która to grupa powraca teraz z nowym albumem. I to albumem takim, o którym chyba każdy fan miał śmiałość marzyć.
Widać, a raczej słychać, że udało się przezwyciężyć chłopakom z Annapolis swego rodzaju niemoc twórczą, bo przecież ostatnia płyta, choć na przyzwoitym poziomie nie była jednak wykorzystaniem maksimum możliwości. Tym razem mamy powrót czy też nawiązanie do wcześniejszej działalności zespołu, tej, która tak rozłożyła wszystkich na łopatki swą rewolucyjnością. Znów możemy poczuć klimat płyt takich jak "Destroy The Opposition", czy "Killing On Adrenaline". Ewidentnie widać, że zespół postarał się odrobinę odświeżyć swoje granie poprzez takie właśnie nawiązania. A jest ich pełno. Od łamańców w riffach, przez melodyjne solówki, po zabójcze zmiany tempa. Oczywiście to wszystko już było w Dying Fetus, w zasadzie na „Descend Into Depravity” nie uświadczymy żadnych nowości kompozycyjnych. Ale nie o to tutaj chodzi. Chyba każdy, kto te nagrania sprawdzi, zgodzi się ze mną, że słucha się ich nad wyraz dobrze i nawet z pewną ulgą, że nie ciągnęli tego maksymalnie zbrutalizowanego, efektywnego do granic możliwości stylu tylko potrafili po raz kolejny pobawić się swoją muzyką. Pobawić się nie tylko technicznie.
Połączenie ze sobą elementów skomplikowanej gry oraz chwytliwych riffów czy nawet melodii (tych jest tu całkiem sporo!) to coś, co zawsze wychodziło im. Naprawdę, jest na tej płycie czego słuchać, mimo że nie jest ona przecież zbyt długa a dzieje się tu niezmiernie dużo. Wprawne ucho odbiorcy będzie w stanie wychwycić tu bardzo wiele kompozycyjnych smaczków, które nie są już co prawda innowacyjne ale na pewno należą do tych z najwyższej półki.
Warto też zauważyć, że do zespołu powróciło więcej życia, radości z gry. Nie czuć już w tych nagraniach tak gęstej, mechanicznej atmosfery, jest natomiast dużo bardzo żywych, energicznych pomysłów i zagrań wplecionych w całość płyty.
Trzeba przyznać, że Dying Fetus dalej wie, jak rozłożyć słuchacza na łopatki konkretnymi killerami. Takimi są tu na przykład pierwsze dwa utwory, przy których ciężko o lepsze rozpoczęcie albumu: "Your treachery Will Die with You" oraz "Shepherd's Commandment". Z dalszych utworów najbardziej chciałbym wspomnieć "Conceived Into Enslavement" oraz numer tytułowy, które szczególnie mocną wżynają się w mózgownicę.
Podsumowując - Dying Fetus przypomnieli o sobie, przy okazji potwierdzając, jak solidną firmę stanowią. Pomimo braku innowacji nie ma na co narzekać, ponieważ wnieśli do swojej muzyki świeżość, którą będzie można się delektować bardzo długo. Szczęśliwy jestem z tego powodu, że ten band (przyznam, że jeden z moich ulubionych) nie zszedł poniżej pewnego poziomu. Z czego jestem również wielce rad to fakt, że „Descend Into Depravity” pozwala mi być spokojnym o status Dying Fetus na death metalowej scenie.
8/10 Master Disaster
|