- Strona główna
- >
- Historia Strony
Historia Strony
Anno Domini 2006-07-16 17:48
Gdy usłyszałem, że zadaniem mym oficjalnie stało się sporządzenie historii tego portalu mój umysł zaprzątnęły dwie myśli. Co napisać i... jak to napisać. Postanowiłem streścić najważniejsze wydarzenia, które miały miejsce od postanowienia, że tworzymy ten serwis. Forma notatnika, którą będę aktualizował z czasem wydała mi się najtrafniejsza.
Zaczynając muszę zaznaczyć, że ja, slaw8 jak i Grzegorz wszyscy pochodzimy ze sławnej swego czasu Nowej Huty (szczególnie chodzi mi tutaj o serie mordów na osiedlach zamieszkiwanych przez nas). Niemniej jednak jesteśmy dumni, że wychowaliśmy się w tej dzielnicy Krakowa, ?kulturalnej stolicy Europy? jak to zwykł mawiać pewien historyk, zwał się on Maciej Miedzian.
Drogi nasze spotkały się dopiero, gdy byliśmy nastolatkami, wszyscy (wcześniej czy później) poczęliśmy słuchać muzyki nieco ambitniejszej od tej, którą atakują nas media w każdej minucie naszego jeszcze życia. Nieuniknionym więc było, iż w naszych głowach narodził się pomysł stworzenia miejsca takiego jak to które teraz odwiedzacie. Grzesiek obudził się pewnego nie do końca słonecznego dnia, doznał olśnienia tak mocnego, że niewiele brakowało i zszedłby nam na zawał. Otrzeźwił umysł używając do tego lodowatej wody (jeśli tą zanieczyszczoną, niemalże świecącą ciecz wydostającą się z kranu można nazwać wodą), wykonał kilka telefonów i już wiedzieliśmy, że następne kilka miesięcy spędzimy na ciężkiej pracy. Był wtedy kwiecień 2006 roku?.
Od tego czasu praca ruszyła pełną parą, zbieraliśmy ludzi (w pewnym momencie miałem chętnych ponad 120 potencjalnych redaktorów), ekipa techniczna tworzyła własny skrypt, który teraz dźwiga stronę na swych barkach, dokonaliśmy w wolnych chwilach kilku "spotkań" na terenie Krakowa, celem była koedukacja z nowymi współpracownikami.
Dzisiaj prace są na wykończeniu. Pot, trud i klawiatury zmasakrowane w atakach szały naszego skryptwritera opłaciły się. Co z tego wyniknie pokaże przyszłość.
Krieger
Anno Domini 2007-07-24 21:21
Wpis numero secundo. Minął już rok gdy po raz pierwszy zapełniłem ten dział. Tak, wiele się wydarzyło.
Strona rozwija się w najlepsze, rzesze użytkowników doceniają pracę którą wkładamy każdego dnia w nasze piękne, z pasji do muzyki zrodzone dziecko. Jednak po kolei:
Radyjko: szczęśliwym trafem trafiłem pewnego pięknego dzionka na stronę radia które przypadkiem miało tą samą nazwę co nasza stronka. Po krótkiej rozmowie Adam_k55, admin, zgodził się do nas przyłączyć. Od tamtego dnia stacja oferuje coraz ciekawsze audycje, mamy okazję słuchać coraz to nowych prezenterów i pomimo kilku problemów swego czasu, które wszystkie zostały szybko i sprawnie wykastrowane, dziś mogę śmiało powiedzieć, że jestem z ekipy radia HeavyMusic.pl dumny.
Redakcja: wiele się działo, przekazałem moją funkcję redaktora naczelnego niejakiej Bastet, nie mogła ona wpaść w lepsze ręce, mimo że skład redaktorów bywa bardzo różny, recenzję stoją na wysokim poziomie i stanowią dużą atrakcję dla użytkownika spragnionego wiedzy.
Patronat: w przeciągu tych 12 miechów pod nasze skrzydła zostało schowane kilkadziesiąt zespołów różnej maści, nasza oferta jest wciąż poszerzana, co jak sądzę cieszy każdego kto ma z nami styczność. Zorganizowaliśmy i objęliśmy patronatem także już wiele koncertów, ot chociażby ten w którym zagrał m.in. Interior of Death, a który odbył się 17 marca, była to jedna z pierwszych imprez pod naszym patronatem. Swoją drogą odsłaniając rąbek tajemnicy powiem, że szykuje się coś wielkiego... Ale o tym jeszcze nie teraz!
Ostatnimi czasy z nazwą HeavyMusic.pl coraz częsciej możemy zetknąć się w sieci. Grupy szturmowe hm.pl dotarły już na MySpace, gdzie mamy swoje konto oraz na last.fm, gdzie, z inicjatywy Delura, utworzyła się grupa heavymusic.
Popijawy.. znaczy się zloty!: Cóż, w listopadzie miał miejsce już drugi zlot hm.pl w Kraku. Zabawa była przednia, a i mieliśmy gościa z Warszawy w postaci Delura. Trzeci zaś planowany jest na przełom sierpnia i września.
Co zaś do forum. Ostatnio strzeliło nam 30 tysiaków postów i 700 userów, dzięki zgranej "Grupie Trzymającej Władzę" wszystko ma się w jak najlepszym
porządku. Choć już wiele banów poleciało, wiele wiele warnów, a jeszcze więcej słownych ostrzeżeń, muszę przyznać, że nie jest źle i stanowimy na dzień dzisiejszy zgraną paczkę userów-zapaleńców-kumpli. Tworzymy jedną wielką rodzinę! Cholera, poczułem się jak Mesjasz..
To tyle jeśli chodzi o ogólny zarys przeszłości i wstęp do teraźniejszości.. A przyszłość, przyszłość zapowiada się jeszcze ciekawiej. Jak to mówił nasz wieszcz narodowy: "Cicho wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie? Co to będzie?"
Pozdrawiam, Krieger.





