Start
Forum
Radio
Muzyka
 
Dla zespołów




HeavyMusic.pl :: Artykuły :: Podsumowanie roku 2008 - według użytkowników HeavyMusic

według użytkowników HeavyMusic

data: 03 kwietnia 2009, autor: Emef, Artykuł dotyczny zespołu Podsumowanie roku 2008


NAJLEPSZE WYDAWNICTWA2008 ROKU:



Darkspace III



Deathspell Omega VeritasDiaboli Manet in Aeternum: Chaining the Katechon



Nachtmystium Assassins: BlackMeddle, Part 1



Acid Drinkers Verses ofSteel



Cult Of Luna Eternal Kingdom



Russian Circles Station



Opeth Watershed



Ihsahn AngL



Lifelover Konkurs



MgłaGroza



KYPCKCherno



Enslaved Vertebrae



Virus The BlackFlux
















Koniec roku to jak zwykle czas, kiedy staramy się podsumowaćwszystko, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy, jak i czaspostanowień noworocznych. Większość z nich dotyczy pewnie życia codziennego ijego podstawowych aspektów, a jako, że dla nas jednym z podstawowych czynnikówniezbędnych do życia jest muzyka, musieliśmy zająć się podsumowaniem 2008 rokuwłaśnie pod tym kątem. Co zachwyciło użytkowników HeavyMusic.pl? Co ichzaskoczyło, zniesmaczyło bądź rozczarowało? Czego spodziewają się w 2009 roku?Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziecie poniżej.


Wielu doceniło „Verses Of Steel” rodzimej Acid Drinkers,pierwszą i jak się później okazało – ostatnią, płytę z Olassem w składzie.Tragiczna śmierć młodego gitarzysty Acid Drinkers i None zaszokowała fanów,podobnie jak zeszłoroczny zgon Witolda „Vitka” Kiełtyki, bębniarza Decapitated.Poza popularnymi „Acidami” nasi użytkownicy nie docenili zbyt wielu thrashmetalowych wydawnictw. Warto wspomnieć o „Conquer” Soulfly. Max Cavalera oddałw ręce fanów album w pełni metalowy, przywodzący na myśl „Chaos A.D.”Sepultury, rzucając tym samym rękawicę ekipie Andreasa Kissera.


Kolejny znakomity album nagrali Szwedzi z Cult Of Luna,którzy dzięki „Eternal Kingdom” raz na zawsze zamknęli usta wszystkim tym,którzy jeszcze oskarżali ich o kopiowanie Neurosis. Tuż za Szwedami kroczą nasirodacy z Blindead ze swoim ciężkim i mrocznym post metalem. Ich drugi album,zatytułowany „Autoscopia/ Murder In Phazes”, nie jest wcale gorszy od płytNeurosis, Isis czy wspomnianego Cult Of Luna.


Co interesujące, na forumowiczach spore wrażenie zrobiłokilka wydawnictw post rockowych. Rzecz jasna, bezkonkurencyjna okazała sięrewelacyjna „Station” Russian Circles, jednego z najlepszych i najbardziejświeżych zespołów tego nurtu. Warto również wspomnieć o pięknej płycie Ef „I AmResponsible”, kolejnym świetnym wydawnictwem God Is An Astronaut, zatytułowanympo prostu „God Is An Astronaut”, a także o „Reverie”, drugiej płycie młodej iniezbyt jeszcze znanej, ale mającej wielki potencjał Daturah.


Znalazło się też kilka wydawnictw z nurtu progresywnegorocka i metalu. Nie może dziwić zauważenie krążka „Watershed” Opeth, zespołu,który powoli wyrasta na jednego z czołowych przedstawicieli metaluprogresywnego. Nie zmienia tego nawet fakt, iż „Watershed” budzi, mimowszystko, dość mieszane uczucia. W dobrej formie są również „starzy wyjadacze”sceny progresywnej; doceniliśmy „Hapiness Is The Road” Marillion oraz„Trisector” Van Der Graaf Generator. Część użytkowników postanowiła wyróżnićdość kontrowersyjny, powrotny album Cynic „Traced In Air”. Bardzo zmienionystyl Cynic podzielił słuchaczy na całym świecie, co było widoczne również i nanaszym forum.


W 2008 roku zaskoczył Sami Lopakka, były muzyk Sentenced,którego nowa grupa KYPCK wydała jedną z lepszych doommetalowym płyt – „Cherno”. Warto zwrócić uwagę na fakt, że album jest na wskrośrosyjski – są rosyjskie teksty, tematyka dotycząca II wojny światowej w Rosji iradziecka symbolika. Znaleźli się tacy, których zachwycił „Amanethes” Tiamat,jak i tacy, którym szczególnie do gustu debiutancki album Jex Thoth. Z klimatówbardziej sludge’owych doceniono Ufomammut i kapitalny album „Idolum”. Bez echaprzeszedł raczej „Night Eternal” Moonspell – album jedynie solidny.


Na osobny komentarz zasługuje drugapłyta interesującego projektu Virus. Członkami są Czral i Esso, znani przedewszystkim z Ulver, Dodheimsgard czy Aura Noir. Ich awangardowe podejście domuzyki zaprezentowane na „The Black Flux” znalazło wielu amatorów. Grzechembyłoby nie wspomnieć o „Guitar Gangsters And Cadillac Blood” duńskiego Volbeat.Już dwie poprzednie płyty tej grupy wywołały sporą sensację, trzecia zaśpotwierdziła ciągle rosnącą formę.


Tymczasem co było słychać nanajbardziej brutalnej półeczce z napisem death metal? Niestety, niewieledobrego. Warte uwagi było tylko kilka wydawnictw, w tym naprawdę niezły „TheWay Of All Flesh” Gojira oraz bardzo mocny „Prevail” Kataklysm. Niektórzyzwrócili też uwagę na “InevitableCollapse in the Presence of Conviction” Soilent Green, lecz ponad to– raczej nic.


Sporo było w 2008 roku wydawnictw legendarnych grup. Przedewszystkim – fantastyczna płyta „Black Ice” dziarskich emerytów z AC/DC, którzypo raz kolejny pokazali, że dzieciaki ciągle muszą się od nich wiele nauczyć.Niestety, nie można tego powiedzieć o Metallica. Oczywiście, zatwardziali faniłyknęli „Death Magnetic” bez popitki, lecz obiektywnie rzecz biorąc nie jest toudany krążek. W zasadzie to samo można powiedzieć o długo wyczekiwanej „ChineseDemocracy” Guns’n’Roses. Aż dwa wydawnictwa zaserwował Trent Reznor pod szyldemNine Inch Nails. Mowa oczywiście o „Ghosts” i „The Slip”. Niewiele dobregomożna powiedzieć o „All Hope Is Gone” Slipknot; to samo tyczy się debiutuprojektu Darona Malakiana z System of a Down – Scars on Broadway. Z dźwiękówoddalonych od metalu na uwagę zasłużyli Portishead i ich trzeci albumzatytułowany po prostu „Third” oraz „Treated Timber Resists Rot” Xploding Plastix.


Rozczarowania? Pewnie, że były. Chodzi głównie o zaskakującosłabe płyty grup, z którymi wiązaliśmy największe nadzieje. Mowa przedewszystkim o Cryptopsy i nowym albumie „The Unspoken King”, „Till Death To UsPart” legendarnego Deicide oraz „Kolossus” Keep Of Kalessin. W przypadkuCryptopsy i Keep Of Kalessin spadek formy był bardzo nagły, Deicide zaś już odjakiegoś czasu nagrywa coraz słabsze krążki. Jak już wspominałem, słuchaczypodzieliły nowe dzieła Cynic i Opeth, zaś zdecydowana większość narzekała na „DeathMagnetic” Metallica. Również norweski duet Darkthrone udowodnił, że zbyt częstewypuszczanie na rynek zbyt słabych płyt nie wychodzi im na zdrowie.


Pojawiły się głosy, że 2008 rok był raczej średni, anaprawdę wybitne wydawnictwa można było policzyć na palcach jednej ręki, choćnie sposób nazwać go jałowym. Być może jednak mizeria 2008 roku jeszczewyostrzyła nam apetyty na nowe krążki w 2009… A tutaj może wydarzyć sięniemało: Mastodon, długo wyczekiwany Morbid Angel (czy w końcu ukaże się narynku?), chodzą słuchy o reaktywacji Rage Against The Machine, zaś z dnia nadzień coraz bardziej prawdopodobnym staje się nowy album Slayera. Do tego nowe albumy wydaje Behemoth,Isis, Katatonia, Vader, Kreator, Secrets Of The Moon, The Axis Of Perdition,Pestilence, Thorns i wiele, wiele innychRzecz jasna, każdy ma nadzieję, że cośgo zupełnie zaskoczy – jakieś osobiste odkrycie, młodzi debiutanci bądź nowyprojekt znanych muzyków. Oby tylko 2009 rok zaspokoił nasz głód dobrej muzyki.



Emef





Zobacz kompendium zespołu


© 2006-2009 HeavyMusic.pl Team, All rights reserved, design by Nemesis ('06)